Przeszliśmy przez długi okres bezczynności i wchodzimy w kolejny - gdyż każde z nas jest zajęte swoimi sprawami (tudzież wakacjami) i nie ma ochoty głowić się nad problemami związanymi z udziałem w RPG.
Wyjeżdżam za tydzień i nie chcę zmuszać się teraz do bezowocnej pracy. Mam na myśli rozpoczęcie nowej gry.
Zastanawiam się nawet czy mój poprzedni pomysł wprowadzić w życie...Cóż, jeżeli wpadnę na coś lepszego na pewno wspomnę o tym.
Wy też nad tym trochę pomyślcie, a nuż może mnie natchniecie do ponownego wzbicia się w niebo...Znaczy do otwarcia nowego questu.
Los tego RPG'a wszak leży w większej części w waszych łapkach.
Ja tu tylko nadzoruję, stresuję się i przy okazji gram.
Podsumowując, zawieszam oficjalnie Square do odwołania...
Życzę miłych wakacji (nie przejmujcie się tym, że powinnam to powiedzieć miesiąc temu)!
Zaświadczam że nie będe kasowała poprzedniego niedokończonego questu!
Pozatym robię całkowitą czystkę graczy, dlatego jeśli ktoś chce grać (jeszcze XD) niech się zgłasza!
Po kolejne spis wymienionych postaci obejmuje tylko te których miałam avantary, jeśli ktoś chciałby grać kimś innym to niech mi powie!
Co do Questu :
Wymyśliłam że gracze mogą sobie tworzyć gangi, grupy, drużyny, małe zakony.
Poprostu.
Są albo samotnymi tworzycielami tychże grup lub wspólnikami (wspólnicy to kilkoro graczy w jednej grupie i ich majtkowie {postacie pośrednie})
Zanim gra się rozpocznie od wszystkich graczy potrzebuję dane dotyczące ich gangów/grup etc.
Dane które trzeba mi podać :
ilość osób w grupie (obecna, później może maleć, wzrastać jak chcecie), na liczbę grupy mogą się składać postacie pośrednie!
główny/ni dowodzący (tutaj imię/ona dowodzących - czyli nasze postacie)
zakres obowiązków (czyli co te grupy psują/naprawiają/ etc.)
główne miejsce pobytu (czyli miejsce pobytu - proszę wymieniać istniejące w FF miasta, wsie etc.)
znak charakterystyczny grupy
nazwa
Edit : 27.08.2004/02:27
Zmieniłam szablon, uporządkowałam graczy, gdy już wszystkie grupy mi podeślecie utworzę kolejny dział ^___^
Uwaga! Jeżeli ktoś zgłosi się w czasie gry (gdy gangi pójdą w ruch) można się będzie tylko dołączyć do jednej z grup, żadnego tworzenia nowych!
-Em......Lulu ?-Aeris zaczeła się rozpaczliwie patrzeć na prawo i lewo w nadzieji że rzekoma Lulu, gdzieś tu jest.
Kiedy już załamana swojim lichym przywództwem, zwiesiła smętnie głowę zauważyła że Leathien gdzieś zniknął...
-Zaraz po nią wrócimy ^^"""""-dodała Aeris uspokajając wszystkich wokoło. Zwróciła się do Yuny i Rikku
-gdzie się podział Leathien ? =="-zmarszczyła brwi.-anyway...musimy wrócić spowrotem...-zanim jednak podeszła do mosiężnych drzwi z których wyszła usłyszała wołanie "Niech mi ktoś pomoże wstać!", przedarła się przez mgłę kilka kroków i potkneła o czyjąś nogę. Znalezioną istotą okazał się siakiś chłopak, którego bynajmniej Aeris kojarzyła wyłącznie z widzenia. Podała mu rękę żeby wstał.
-eeee....dzień dobry ^^" ehem-wróciła spowrotem pod drzwi i szarpneła za klamkę.
-zamknięte ? Czyżby przeciąg ? nieeee no!-podenerwowana sytuacją wykorzystała materię i wysadziła drzwi.-przez to wszystko robię się nerwowa-burkneła wchodząc do środka...
Gdzieś wgłąb dało się słyszeć nawoływania...
-hm ? Kto tu jest ?!-krzykneła Aeris upewniając się że to co słyszy nie jest żadną sztuczką.
Lulu oprzytomniała, była w jakimś mrocznym pomieszczeniu.
-Ou... Moja głowa.... A gdzie ja jestem? -zapytała samą siebie rozglądając się wokoło.
"Dziwne.... Naprawdę bardzo dziwne..." -pomyślała Lulu.
Podeszła do krat w metalowych drzwiach i wyjrzała przez nie. Żywego ducha.
-To trzeba inaczej.... -wycelowała ręką w klamkę. -FIRE!
Jednak czar nie podziałał.
-Co tu jest grane? Czyżbym straciła moc...? -nie mogła uwierzyć w to co się stało.
-HOP HOP! Czy ktoś mnie słyszy?! Yuuuna! Rikku!
Otworzył lekko oczy, ale szybko je przymknął, bo jak dla niego, świeciło za mocno. Ktoś się chyba pytał jak się czuje, czy coś w tym stylu.
- Ta-a! Słyszę dzwony!
W pierwszej chwili widział mgłę przed oczami, ale z czasem, obraz zaczął się klarować. Zobaczył nad sobą Aeris, Yunę i Rikku. Jako prawdziwy men nie mógł wyjść na słabeusza przed trzema kobietami, więc mimo bólu głowy, jaki odczuwał, wstał.
"Twardym trza być", pomyślał XD.
Rozejrzał się w koło i rzekł do towarzyszek:
- A gdzie jest Lulu-san?
Brother wraz z Buddy'm i Shinrą był na statku i szukali grupki dziewcząt z Aeris na czele. Niemogli ich namierzyć mimo ,że radary działały bez przerwy. Nagle coś dziwnie zapikało ,i na radarze wykryto Lagunę. Radar poza Laguną nic nie wykrył ,ale pokazywał ,że wokół niego jest strasznie dużo ciepła.
-Co to moze znaczyć? -podrapał się Brother w głowę -trzeba to sprawdzić.
Ruszyli ku miejscu ,które wskazywał radar. Nagle nad morzem ,które przemierzali rozpetała się trąba powietrzna. W oka mgienie Brother obudził się w suchym i ciepłym miejscu. Na oczy nic nie widział ,ale gdzieś z bliska usłyszał głos Laguny i jakieś okrzyki. Po czym krzyknął -Niech ktoś mi pomoże wstać!...
Ta notka powstaje na specjalne nieświadome życzenie Edohikeshiego. Z reguły jestem mimo nerwów bardzo uprzejma i spokojna.
Ale w takich chwilach nerwica mnie bierze nieziemska!
Człowieku drogi czy ty przeczytałeś chociaż ZASADY ?!?!
Złamałeś wszystkie po kolei jak leci!
Na czele z tą w której pisze że nie wolno grać cudzymi postaciami bez zgody gracza!!!!!!
Na miłość boską! Czy ja muszę zawsze o tym przypominać XDDD
Wybacz ale jestem zmuszona skasować twoją notkę.
Postaraj się na nastepny raz wymyśleć coś lepszego, a jak nie wiesz jak napisać notkę to sobie przeczytaj notki innych i się na nich wzoruj!!!
Jeszcze wracając do notki.
Stanowczo wymyśl inną. Arashi pisała Laguną że on raczej nie wie co jest grane, a ty nagle niczym Pan Bóg dajesz mu objawienie v_v
Zresztą....
Ogólnie notka naprawdę godna nagany.
Chyba się załamuje..............
Popatrzyła się ze strachem na Yunę.
-to było było nie możliwe...mam nadzieję że to tylko nasze czarne kosmate myśli XDDD Wiesz wydaje mi się...-dotkneła tomiku który trzymała w rękach Yuna.
-może to chodzi o klonowanie tych Uknownów XD-Aeris się zmieszała. Odwróciła się w stronę Leathiena.
-a co pan o tym myśli ?-
-sądzę podobnie co ty...Chyba mieliśmy wpierw kogoś ratować, czyż nie ?-
Aeris dopiero teraz sobie przypomniała o Lagunie...
-oj...-wstała pośpiesznie.-idziemy, idziemy XDD...
Ponagliła Yunę i Rikku.
Wyglądneła zza drzwi.
-nikogo nie ma...weźmy te tomiki ze sobą...-chwyciła kilka i wpakowała sobie to torby.
Wyszła po cichu w pomieszczenia, za nią wyszedł Leathien.
Niedługim korytarzem dotarli do mosiężnych drzwi (sorki że wami trochę steruję XDDDD), które Leath wyważył na życzenie dam :P
Ku zdzwieniu Aeris, było to wyjście na białą oblodzoną i obłożoną śniegiem przestrzeń.....
Przeszła kilka kroków i zauważyła cień...
Podbiegła do przodu, za nią asekurował ją Leathien.
-Pan Loire ?! O,o
Aeris podeszła do leżącego nieprzytomnego Laguny...
Zaczeła go szturchać, żeby się obudził....
-Tak trzeba to przejżeć...- powiedział przyglądając się książkom. - eee no to siedajmy XD a pan nam pomoże ;P prosze - podała mu cztery opasłe tomy. - jak pan znajdzie coś interesującego to niech pan nam powie XD. - odwruciłą się do czarnuchów i kopnęła broń którą chciał dosięgnoć jeden z nich. - Masz chłopie problem ... :)bo widzisz jesteś na mojej łasce :D - powiedziała z satysfakcją - zawsze chciałam to powiedzieć :P - okej to sie zabieram do książek - usiadła i otworzyła zakurzony tom. - khe khe straszny kurz :| - powiedziała strzepując go ze strony. - zaraz.... - jej wzrok padł na słowie "KLONOWANIE" - czemu w dzienniku poświęconym Jennovie jest mowa o klonowaniu ...Aeris chyba nie myślisz że oni chcą... - nie dokończyła. Przeraziła ją myśl o jednym takim potworze a co dopiero o całej armi. - cholercia...
- No wiec dzien dobry panie Leathien...- Powiedziala Rikku z lekka zdziwiona
- Mowcie mi Leathien. - Powiedzial facet.
- Eee no tego... tak... eee jak tam wpadlas Aeris? :D- Rikku widzac ze wszyscy gapia sie na nia jakby zadala jakies glupie pytanie odrazu odpowiedziala- No przeciez wiem w jaki sposob!!! Tylko moze tam jest cos ciekawego? XD- Rikku sie troszke zmieszla. Nikt nic nie odpowiedzial. Zapadlo milczenie.- No wiec...- ciagnela dalej- moze wezmiemy to wszystko- wskazala na tomiki- i... przestudiujemy kiedy juz Nibelheim bedzie normalne a teraz pojdziemy pomoc pewnemu dziennikarzowi o imeniu... ale... Leathien pomozesz nam?- Rikku powiedziala to z iskierka nadziei.
- Oh... no dobra... co mi zalezy? Niech dziewczynki sie ciesza...- Powiedzial powoli Leathien
- DZIEWCZYNKI!?- Zagrzmiala reszta.
- Eee nie bierzcie tego do siebie... kobiety.
- Tak lepiej ^^- Stwierdzila Rikku- No to gdzie teraz??? XD
Aeris nachyliła się nad tomikami wyjętymi przez Rikku i oglądała je znad głowy dziewczyny.
Jenova...
-Ona nie żyje...tego powinnismy być pewni...może ci czarni się mszczą za nią...-Aeris cofneła się kilka kroków do tyłu. Nagle poczuła że osuwa jej się grunt pod nogami...
-Ej...wydaje mi się...................że podemną jest dziura XD-po tych słowach Aeris osuneła się do tyłu. Kurczowo złapała się desek od podłogi.
-Nie wiedziałam że jestem taka ciężka....^^"-mrukneła próbując się wydostać z dziury.
Ktoś, albo COŚ uderzało ją w nogę...
-chyba coś tam jest....-Aeris odchyliła się żeby zobaczyć i w tym momencie spadła w dół...
Upadła na ziemię i spojrzała w górę...
-Rikku! Yuna! Mogłybyście rzucić......-nie dokończyła bo ktoś zawołał ochrypłym głosem.
-Czego tu chcesz ? Wynoś się stąd!-warknął mężczyzna...
Siedział pod ścianą, ubrany był jak typowy wojownik...
Nikłe światło pozwoliło dojrzeć jego personę...
Miał krótkie włosy,brązowe, za ucho, roztrzepane...
Sądząc po licznych ranach i szramach, stoczył wiele bojów.
Oczy miał jasnobrązowe, był przystojny ^^ (tradycja XD)
Gdy wstał Aeris zauważyła że był bardzo wysoki.
-dlaczego tu siedzisz ?-zapytała wstając i otrzepując się.
-nic ci do tego...-syknął.
-jesteś bardzo niemiły-
Mężczyzna parsknął śmiechem...
-nie lubie gdy ktoś zakłóca mi spokój-
Aeris nachmurzyła się.
-skąd ty się tu wziąłeś ?-
-to jest loch dziewczynko....
-po pierwsze : widzę, po drugie : nie jestem dziewczynką!
Aeris zauważyła że podłoga była trochę wysoko nad nią.
-pomógłbyś mi z łaski swojej wyjść ?-
Mężczyzna westchnął.
Pomógł jej wyjść z dziury...
Aeris nachyliła się jeszcze raz i wyciągneła rękę.
-Ty też idziesz...-
-po co ? Żeby znów mnie tu wtrącili ?-warknął
-jest szansa że cię tu nie wtrącą....wychodzisz czy nie ? Ręka mi cierpnie...
W końcu facet się zdecydował i z niemałym wysiłkiem wyszedł z nory...
-No więc...nie znamy twojego imienia rycerzu...-
-Leathien,a wy ?-
-Ja jestem Aeris, to jest Yuna i Rikku....
- Brawo Yunus!- Rikku skakala z radosci- Wlasnie! Oni faktycznie moga byc z NIA zwiazani... hmm poczekaj moze najpierw usmiercimy wszystkich Czarnych Kaptorkow a pozniej przestudiujemy to?- Rikku wyjela zza nadrza ogromna ilosc tomikow ze slowem "Jenowa" w tytule.- Hmm alno ich nie zabijamy. i tak juz nie wstana... przeczytajmy to. Rikku, Yuna i Aeris zasiadly wygodnie i zabraly sie do czytania ksiazki o tytule "Jenova Projekt". W ksiazce mozna bylo znalesc wiele ciekawych informacji. Nagle Rikku znalazla jakis rozdzial o facetach w czarnych pelerynach...
Yu od razu sięgnęła po swoje guny kiedy pojawili się faceci w płaszczach. Strzelając zastanawiała się nad książką która leżała na półce, czy to możliwe że „czarni” mają coś wspólnego z Jennovą? Już raz z nią walczyli...Yunie wydawało się, że wtedy z nią(Jennovą) był już koniec. Zaniepokoiła się. Kiedy rozprawiła się z tymi którzy ją atakowali, zauważyła, że czarni otoczyli Rikku i Aeris. Wiedziała że nie załatwi wszystkich naraz. Ponad to bała się trafić którąś z dziewczyn. Wycelowała jednego guna w stronę Rikku drugiego w Aeris, Następnie obniżyła lufy na wysokość kolan przeciwników. Strzeliła kilka razy trafiając precyzyjnie w kolana wrogów. Tamci upadli na ziemię. – Rikku, Aeris nic wam nie jest?! – spytała nie ruszając się z miejsca i nie przestając celować w przeciwników. – Może oni są jakoś z nią związani! – Skinęła na książkę w której tytule widniał napis „Jennova” – I kto teraz jest mały?? – uśmiechnęła się wrednie przyglądając czarnuchom.
Rikku rzucila sie na kilku dziwakow. Trzem rzucila troszke "wybuchowych" przedmoicikow. ;) Jeden Czarny Kapturek chcial zaatakowac ja od tylu ale Rikku natychmiast odwrocila sie i uderzyla go w glowe God Hand bardzo mocno. Ale kilku kolejnych rzucilo sie na nia. Rikku wydawalo sie ze sie mnoza. Nie przejmujac sie Kapturkami poszla pomoc Aeris ale jeden z Kaptorkow natychmiast a przytrzymal. Rikku obawiala sie najgorszego- czaru Stop. Czarnemu Dziwolagowi jednak nie udalo sie to gdyz "malutka" [taa akurat XD] kopnela go... [sami wiecie gdzie XD] wyrywajac sie rzucila sie na nastepnych Czarnuchow. Lecz tym razem zwalili sie na biedaczke. Jeden z nich popchnal ja na sciane. Rikku zrobilo sie niedobrze.
- I co teraz zrobisz? STOP!- dziwadlo sparalizowalo biedaczke. Niemogla sie ruszac... teraz pozostala tylko Yu...
Aeris nie czekała na zaproszenie, gdy zaczeli je atakować pierwsza rzuciła się na kilkoro z nich.
Znokautowała jednego z Princess Guard.
-Neo Bahamut!-
Utorowała sobie drogę do głownego przywódcy.
Rzuciła się do niego z uniesioną Princess Guard.
Chłopak był szybszy.
Przed oczami Aeris błysneły jego niebiesko-lodowate oczy i już leżała w parterze z okropnym bólem brzucha.
-głupia....-mruknął.- Zajmijcie się nimi!-krzyknął po czym zniknął w lodowatym powiewie wiatru.
Aeris wstała chwiejnie...zanim jednak zrobiła jakikolwiek ruch dwoje Uknown'ów rzuciło się w jej kierunku....
- Cz- czekaj... Yuna... najpierw cie r- rozwiazemy... - Rikku drzala. Rozwiazala Yune i podeszla blizej dziwnych "stworzen" w szklanych rzeczach ^^. Byly tam bestie. Rikku bardzo pragnela wydostac to stamtad ale troche sie bala. Po chwili podeszla do polki z ksiazkami i zatrzymala sobie pare w ktorych tytule byl wyraz "Jenova". Nagle dzwi zatrzasnely sie. Dziewczyny zobaczyly ze sa w pulapce.
- Jak my sie stad wydostaniemy??? Rikku drzala. Po chwili z tajemnego miejsca wyszlo 11 facetow w czarnych pelerynach. Ale Rikku zauwazyla w nich cos niepokojacego. Jeden byl bez kaptura i byl inny niz ci ktorych dotad spotkala. Czarnuchy natychmiast rzucily sie na dziewczyny...
Gościu w czarnej pelerynce (Czarnuch XDD). Zamkną ją w jakimś schowku nad jedną z półek z książkami w bibliotece. - Sory mała nie było więcej miejsca. - powiedział zamykając Yu związaną w schowku.
- Ja ci dam "mała"!! Ty...ty....Bestio XD! - Yuncia sie szamotała jak nic ale drzwiczki ani chciały drgnąć. Odczekała chwilę żeby się zastanowić. Nagle w pomieszczeniu usłyszała dwa znajome głosy. - Aeris!!!!!! Riiikku! - znów zaczeła się szmotać i tym razem zwyciężyła XDDDDDD. Drzwi się otworzyły :P. Niestety kiedy się otworzyły Yu spadła na ziemie z trzaskiem. - Auuu...Cześć^^ Rozwiążecie mnie ^^"? - Spytała patrząc z podłogi na Rikku i Aeriske. Zauważyła że Rikku uważnie czemuś się przypatruje. - Rik...co jest...?
- Aeris? [jakby co to poznala po glosie XD]
Rikku gapila sie na nia dziwnie. Po 2 minutach doszla do siebie.
- Eee co my tutaj robimy? Co to za budynek? Co to za faceci?- Zapytala zmieszana.
Widzac mine Aeris Rikku domyslila sie, ze jej na ten temat rowniez nic niewiadomo. Rikku odrazu naciagnela kaptur. Zobaczyla ze ktos idzie wiec szarpnela Aeris za reke i schowala sie. Kiedy ow tajemniczy osobnik (w czarnym plaszczu) odszedl szybko poprawila plaszcz i otworzyla ciezkie, metalowe dzwi. Pokoj pelen byl trumien... wszedzie trumny... Rikku sprobowala otworzyc jedna. W trumnie lezala duza ilosc bardzo ciekawych przedmiotow ktore odrazu wziela (podzielila sie z Aeris po polowie ^^) inne trumny byly zamkniete. Kiedy podeszla do ostatniej zobaczyla ze cos sie rusza wiec wolala jej nie otwierac.
- Hmm ten pokoj jest chyba pusty... raczej nic tutaj nie znajdziemy...
Dziewczyny opuscily pokoj. Rikku zauwazyla dzwi popchnela i... znalazla sie w bibliotece w ktore zauwazyla cos... ciekawego...
Aeris wystawiła mu język.
-nie dość że bezczelny to jeszcze cham...-burkneła pod nosem.
-słucham =_=" ? -
-nie do ciebie -_-
-Bezczelna v_v
-I kto to mówi ?!-warkneła Aeris.
Facet złapał się za głowę potrząsnął nią, ryknął jakby z gniewu swoim chłodnym głosem i wstał.
[tak tak.....weszłem pierdłem i wyszedłem v_v]
Podszedł do drzwi i wyszedł.
-nerwowy jakiś v_v-mrukneła Aeris.
Na miejscu w którym siedział ów UKNOWN (XD) leżała torba Aeris i jej Princess Guard.
O,o
...
...
...
O,O
...
...
...
-oł ma gash! ><" To jest...normalnie.......no..........dziwne-Aeris przy pomocy materi przepaliła krępujące ją łańcuchy (przy okazji poparzyła sobie ręce). Rozwaliła drzwi bez ogródek i wyszła z celi.
Poprawiła torbę i ruszyła na podbój świat.....eee...tego budynku ^^"
-o ile to jest budynek XDDDDD-mrukneła zaglądając do jakiegoś otwartego pokoju.
W środku niczego specjalnego nie było, prócz pęku klucz który skonfiskowała Aeris i jednego czarnego płaszcza. Dziewczna załozyła go dla niepoznaki.
Gdy już obracała się w stronę wyjścia....
Skrzypneły drzwi.
Naciągneła jeszcze bardziej na siebie czarny kaptur i...
-Rikku ?
[nie powiedziałaś że ona naciągneła kaptur XDDDDDDDD]
- CO Z NIMI ZROBILES BRZYDALU???
- Och... gdzie twe maniery...?
- WRRRRR!!!
- No wiec zajeli sie nimi moi koledzy...
- Aha. A co twoi "koledzy" maja zamiar zrobic z nami?
- Jestes zbyt ciekawska... maja zamiar zrobic to samo co ja z toba... hmm wychodze! I NIE PROBOJ ZADNYCH SZTUCZEK!!!
- Jasne idioto! Jak moge zrobic CO KOLWIEK skoro jestem w lancuchcach?
Mezczyzna nic nie odpowiedzial tylko odszedl. God Hand i przedmioty spoczywaly teraz w ciemnym katku. Rikku marzyla ze jakby mogla sie z tad wydostac... moze uwolnila by Lagune i dziewczyny? Zdenerwowana myslala ze gdyby byla summonerka moglaby rzyzwac Aeona ktory by ja uwolnil... ale rozmyslajac do glowy wpadl jej pewien plan... obok lezala czarna szata (taka sama w jakiej chodza ci wszyscy nienormalni faceci) moze gdyby udalo jej sie wydostac... (a raczki miala sprawne) moze by przyodziala plaszcz i nikt nie widzialby jej twarzy... Rikku nie zastanawiajac sie na sile wydostawala sie z lancuchow. W koncu jej sie udalo. Rozradowana wziela God Hand i przedmioty oraz przyodziala czarny plaszcz. Kiedy omijala korytarze dobiegl ja znajomy glos
- Ej ty! A ty skad tutaj? Co tutaj robisz?
- Eee no ja- Rikku starala sie mowic lodowatym glosem- mnie tutaj przyslali bo mialam komus pomoc...
- Aha. To dziwne. Kobiety...
- Eee no jestem pierwsza eee...
- Aha. Ale nikt sobie nie zyczyl pomocy!
- Eee naprawde... to moze ja uz pojde...
Rikku odwrocila sie. Szybciutko uwalila kolesia w glowe God Hand i wydawalo jej sie ze cios byl smiertelny. Rikku biegla i weszla do pierwszego "pokoju"...
Zgłoszenie uwzględnia się jedynie w formie e-maila adresowanego oczywiście do Admina.
Zasady : 1. Nie podawać hasła osobie nieupoważnionej, niezwiązanej z grą.
2. Nie sterować cudzymi postaciami (jedynie za pozwoleniem właściciela - gracza).
3. Nie zabijać postaci własnej ani cudzej(taka przyjemność należy się wyłącznie adminowi).
4. Notki pisać w narracji 3 os.
5. Zwracać uwagę na "realizm" działań swojej postaci.
6. Kierować można postaciami pośrednimi oraz nie zajętymi przez innych graczy - czyli takimi, których nie ma w spisie.
7. Używać można tylko czarów/broni/technik/etc. z serii w jakich wybrana postać występuje.
8. Można posiadać więcej niż jedną postać.
9. Starać się czytać notki admina.